Początek września to ostatni dzwonek na wykorzystanie słonecznych dni. Postanowiliśmy więc spełnić nasze klasowe plany i po kilku naradach i odrobinie czasu spędzonego na organizację zapadła decyzja -jedziemy na Węgry. W poniedziałek o godzinie 3.30 zebraliśmy się wszyscy pod biblioteką i o 4.00 autokar wyjechał spod szkoły. Tuż po przekroczeniu węgierskiej granicy czekała nas pierwsza atrakcja.
Czterogodzinny pobyt na basenach termalnych w Egerze przypadł wszystkim do gustu i po wyjściu z ciepłych siarkowych wód rozleniwieni pojechaliśmy na zakwaterowanie do hotelu w Budapeszcie. Po dojechaniu na miejsce i chwili zachwytu nad pięknem nocnego miasta podziwianego ze Wzgórza Gellerta, do dopełnienia poniedziałkowych zamiarów został nam tylko rejs statkiem po Dunaju. Widok Budynku Parlamentu i jego rozświetlone odbicie w ciemnych wodach rzeki zrobił na wszystkich ogromne wrażenie.
Następny dzień minął na zwiedzaniu Budapesztu i jego najważniejszych miejsc oraz na kupowaniu pamiątek. Wieczorem wyjechaliśmy w drogę powrotną i tej nocy spaliśmy już w internacie. Mimo że wycieczka była krótka, długo będziemy ją wspominać. Jeśli na wyjazd jedzie tak zgrana klasa jak nasza to nawet te dwa dni mogą być wykorzystane w stu procentach i spędzone bardzo aktywnie. Myślę, że 11 i 12 września to będą jedne z najlepszych dni w tym roku szkolnym.
Pozdrawiam, redaktor Hubert Bobak 😉
